II Rzeczpospolita Monety Wprowadzenie do:

Monety Królestwa Polskiego 1917-1918

By on 27 października 2019

Brzydkie kaczątko numizmatyki polskiej XX wieku. Monety Królestwa Polskiego z lat 1917-1918. Oto, co kryje w sobie okres poprzedzający czasy II Rzeczpospolitej. Ciekawostki, niuanse, fałszerstwa i wiele innych….

Słowem wstępu…

Początek XX wieku. Polska znajdująca się pod jarzmem zaborców wciąż spogląda, by w oddali ujrzeć szansę na niepodległość. Niepodległość wyłaniającą się z bulgoczącego kotła Europy, podgrzewanego trwającą Wojną Światową.

W następstwie działań państw centralnych, które wyparły Rosjan z części ziem, które okupowali w Polsce, 6 listopada 1916 powstaje Królestwo Polskie. I to właśnie dla niego, po dziesiątkach lat braku własnej waluty, wybijane zostają monety z polskimi napisami!

Oto bilonowe monety Królestwa Polskiego. Żelazne fenigówki bite w stuttgarckiej mennicy. Zapraszam Cię do ich świata…

Komplet monet Królestwa Polskiego
Wbrew pozorom niełatwo o taki komplecik…

Zacznijmy od podstaw

Zazwyczaj kiepsko zachowane, ze względu na podatne na utlenianie żelazo. Z pozoru nudne, popularne, gdyż składające się raptem z kilku wysokonakładowych monet. Często traktowane po macoszemu przez kolekcjonerów II RP. Oto nasze brzydkie kaczątko XX wieku. Czy aby jednak na pewno takie nieciekawe?

Komplet rocznikowy

Monety Królestwa Polskiego to 4 nominały (1, 5, 10 i 20 fenigów). Nie stanowią wielkiego wyzwania do zebrania ich typologicznie, po jednej sztuce, nawet w menniczych stanach zachowania.

Sprawa wygląda zupełnie inaczej, gdy chcemy mieć komplet rocznikowy (łącznie 8 monet z lat 1917-1918). Dlaczego? Wszystko przez jednofenigówkę 1917.

To pozycja wielce rzadka i trudna do zdobycia, której towarzyszyła nawet „miejska” legenda – jej nakład miał spłonąć w wielkim pożarze mennicy. Był to jednak mit, który obalił pan Jerzy Chałupski, któremu czas poświęcić tu chwilę.

Katalog na Królestwo 1917-1918
J. Chałupski, katalog na KP 1917-1918

Biblia tego okresu

Tom 1 „Specjalizowanego katalog monet polskich XX i XXI wieku” to bez wątpienia najlepsze opracowanie obejmujące monety Królestwa Polskiego. Zarówno ze względów numizmatycznych, jak i towarzyszącego mu rysowi historycznemu. Opracowanie, z którym i ja lat temu kilka zbierałem te monety, wchodząc w meandry destruktów :).

Katalog można nabyć od ręki, za zaledwie 20 zł, w wersji e-booka na tej stronie. Zdecydowanie polecam, gdyż…

Nie tylko Napis Blisko Obrzeża…

Bo gdy przyjrzeć się tym monetom, to zaczyna się robić znacznie ciekawiej… Wszystkie popularne katalogi obejmujące XX wiek odnotowują dwie odmiany 10 fenigów 1917. Z napisem odsuniętym od obrzeża i zauważalnie rzadszą z Napisem Blisko Obrzeża (NBO).

Tyle, że mało kto wie, że odmiana NBO posiada dwa warianty różniące się krojem jedynki w cyfrze nominału :)

Że na awersach dziesięciofenigówek mamy dwie odmiany orła – z piórami na szyi uniesionymi i opuszczonymi.

Że wśród jednofenigówek znajdziemy również typ przejściowy. Wybity w 1918 roku, ale z literami i cyframi utrzymanymi w stylu 1917.

Warto oglądać te monety dokładnie, gdyż jest to okres, którego kolekcjonerzy uwielbiają też błędy mennicze…

Destrukty w cenie

Skrętki, niecentryczności, zdwojenia bicia, pęknięcia stempli, czy duchy. To przykłady tego, czego warto na swoich monetach wypatrywać. Na popularność destruktów menniczych, a przy tym ich ceny, bez wątpienia miał katalog pana Jerzego, który skatalogował je, promując ten temat.

Nie wierzycie? Spójrzcie więc jak licytowany był zaawansowany zbiorek destruktów Królestwa Polskiego na 7 aukcji GNDM. Najefektowniejsze z nich przekroczyły barierę tysiąca złotych.

Które są najwięcej warte?

Odpowiedzią jest złota zasada jaka pasuje do destruktów wszystkich XX-wiecznych monet. Im efektowniejsza i rzadsza wpadka mennicy, tym destrukt będzie cenniejszy.

Wśród Królestwa Polskiego wyjątkową popularnością cieszą się „zdwojenia” (niespotykaną choćby dla monet II RP). Z kolei „duch” (efekt zderzenia się stempli bez położnego krążka), musi być naprawdę wyraźny, gdyż na piątkach zdarzał się często.

Nie zgadza się metal i jakość detali

Fałszerstwa z epoki i nie tylko

Opisując ten dział nie sposób wspomnieć o fałszerstwach. Dzielimy je na te wykonane na szkodę emitenta, jeszcze w epoce, oraz te współczesne, na szkodę kolekcjonerów.

Falsy z epoki to świetny sposób na oddanie w zbiorze pełnego obrazu tamtych czasów. Są rzadkie, więc będą stanowić jakąś formę wyzwania kolekcjonerskiego, a przy tym są ciekawe. Najczęściej spotykane są dwudziestofenigówki 1918 wykonane w cynku. I tu zdradzę protip na ich rozpoznawanie – nie przyciąga ich magnes.

Jeżeli chodzi o fałszerstwa współczesne, to jest względnie bezpiecznie.

Fałszywy fenig 1917 w pudle PCGS

Uwagę trzeba wzmóc przy zakupie jednofenigówki 1917. Tu znane są fałszerstwa wykonane z przerobionych 1918. Różnią się one jednak krojem liter i cyfr, co dobrze widać na zestawieniu prezentującym ich odmiany. Innych fałszerstw nie znamy. Ale, że licho nie śpi, uważajcie przy bardzo rzadkich pozycjach.

Perełki i lusterka…

Czarne, głębokie lustro i odcinający się relief

Oto moja obsesja z czasów, gdy zbierałem ten okres polskiego mennictwa. Lustrzanka czasów Królestwa Polskiego. Nie śmiałem marzyć nawet o komplecie „lustrzanek”. Pragnąłem jednej :)

Odbitki o prezencji lustrzanki, na specjalnie przygotowanych krążkach, bite polerowanymi stemplami, to monety rzadsze nawet od jednofenigówki 1917. Wyróżniające się pięknym, głębokim lustrem tła, odcinającym się od reliefu monety.

By zaś dopełnić już obraz tego okresu, wspomnijmy tylko o takich perełkach jak odbitki w cynku, czy hybrydy. Ale to już wam powiedziałem wcześniej, gdzie znajdziecie więcej wiedzy w przystępnej cenie :)

Monety Królestwa Polskiego

Czy udało mi się sprawić, że brzydkie kaczątko stało się pięknym łabędziem? Mocno powątpiewam. Jednak mam nadzieję, że udało mi się przed wami odczarować trochę ten „nudny” okres :)

Jeżeli zaś podoba Ci się ta forma tekstów, zapraszam do zapoznania się z serią „pod lupą” – oto one.

TAGS
RELATED POSTS
2 komentarze
  1. Odpowiedz

    Zdzisław Baranowski

    27 października 2019

    Witam

    • Odpowiedz

      Marcin Żmudzin

      28 października 2019

      Witam również ;)

LEAVE A COMMENT

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Marcin Żmudzin
Warszawa

Witaj! Nazywam się Marcin Żmudzin i cieszę się, że tu trafiłeś! A skoro jeszcze nie uciekłeś, zapewne łączy nas nić porozumienia, którą stanowi wspólna pasja, hobby, zamiłowanie. Interesują nas te fascynujące kawałki metalu, wręcz kipiące historią – monety! W końcu zbieranie monet uzależnia, ale to jeden z fajniejszych nałogów :)

Spodstempla na Facebooku
SZUKAJ