Monety Polska Królewska Wettynowie

Pojedynek na miedziaki Augusta III Sasa

By on 25 kwietnia 2017

ALE miedziaki Augusta III Sasa widziałem ostatnio! No cudeńka! Dwa z nich, piękne szelążki, stoczyły nawet korespondencyjny pojedynek…

Pierwszy z nich… Ale o tym zaraz. Dajcie mi odrobinę pograć napięciem. Będę się streszczał. Przy okazji muszę tu nadmienić – tekst był pisany na początku stycznia i już lekko pokrył się kurzem, więc mimo drobnych korekt, lekko już trąci myszką ;). Startujemy?

Szelągi i grosze Augusta III w natarciu

Trzeba to przyznać. Ostatnimi czasy monety Wettynów, szczególnie te miedziane, przeżywały drugą młodość. A przecież to nie jest tak, że te leżały sobie w szafeczkach kolekcjonerów, całkowicie zapomniane. Że nikt ich nie zbierał, że całkowicie przemykały niezauważone. Co to, to nie!

Do dziś pamiętam grosz 1752, który trafił się nam do sprzedaży w 2013. No sami spójrzcie.

Grosz 1752 z aukcji GNDMpl tutaj

Grosz 1752 z aukcji GNDMpl tutaj

 

Duży, o ile nie największy, w tym udział niewątpliwie należy przypisać panu Jerzemu Chałupskiemu, który pracuje aktualnie nad ich katalogiem. A przy okazji prac dzieli się z nami wiedzą, przemyśleniami na swoim blogu. Raz tłumaczył jak „nie pisać katalogów„, innym razem przedstawiał „Dramatis personae„. Z resztą w jednym z marcowych wpisów sam zauważył, że nie ułatwił tym sobie zbierania:

Książkę o miedziakach Augusta III kończę. Skończę, wydam, odpocznę i zajmę się czymś nowym, ale tym razem będzie inaczej. O tym, czym się zajmuję, będę wiedział tylko ja.

To jednak nie to spowodowało, że i ja spojrzałem na te miedziaki. To przez monety ;) Gdyż tak podsumowując sobie w głowie grudzień, to właśnie trzy miedziaki drugiego z Wettynów na polskim tronie zapadły mi głęboko w pamięci. Dlaczego? Bo o piękną drobnicę tego króla jest zdecydowanie ciężko! A ta bez dwóch zdań była piękna!

Szeląg 1750 – piękność z aukcji PTN

Szeląg 1750 z aukcji Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego

Szeląg 1750 z aukcji Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego (tutaj) sprzedany za 6.900 złotych.

Zapadł mi w pamięć już przy pierwszym, pobieżnym przeglądaniu katalogu 33 aukcji. Jednak jego prawdziwy urok doceniłem przy oglądaniu na żywo. Szufladowa powierzchnia, naturalna, delikatna brązowawa patynka, a pod nią piękne czerwone lustro. P r z e p i ę k n a   sztuka. Wyglądała wręcz jak jedna z pierwszych odbitek stempla! Więc gdy już trafił pod młotek, nie zdziwiłem się, że licytacja była gorąca. Nawet nie udało mi się podnieść numerka :( Cena końcowa imponująca jak na szelążka.

[Aktualizacja] W połowie kwietnia moneta ta wróciła pod młotek i tym razem znów przeszła mi koło nosa ;). Na licytacji w serwisie Allegro, wystawiona przez Antykwariat Dawid Janas, zakończyła się kwotą 6.700 zł (link do licytacji tutaj)

I gdy emocje po aukcji zaczęły powoli opadać, pojawił się on. Adwersarz, który rozpoczął korespondencyjny pojedynek ;)

Szeląg 1749 – piękność z Allegro

Szeląg 1749 z aukcji Allegro

Szeląg 1749 z aukcji Allegro

Aby ostudzić emocje po PTNie równie piękna lub nawet troszkę bardziej moneta…” zaczął właściciel monety. „…Ktoś pisał ostatnio ze to próbna emisja z tego rocznika ale czy faktycznie chyba nie. To pierwszy rok bicia tych szelągów. Stan naj, nr 1 na Świecie to nie chyba o to chodzi jak to się często pojawia w opisach. Każdy widzi a ja mogę tylko dopisać ze faktycznie genialna ale noty MS66 dla miedziaków to NGC rozdaje tylko w wyjątkowych okolicznościach…

Właściciel wystawił go w internetowej gablotce zwanej Allegro. Raczej by się nim pochwalić, niż sprzedać, gdyż cena 9.999 zł okazała się nieosiągalna. Jednak oddajmy cesarzowi co cesarskie. Jest piękny! Ale czy piękniejszy?

And the winner is…

Niech każdy zadecyduje sam (ale poszedłem na łatwiznę ;)).

Zwróćmy jednak uwagę na te drobne niuanse, z których słynie numizmatyka. Który z nich Tyszkiewicz cenił dwukrotnie wyżej, jednocześnie najwyżej wśród szelążków Sasa? Którego z nich nie miał w swojej kolekcji Zagórski? Tego z roku 1750…

Miedziaki Augusta III Sasa

To jak to jest? Pospolite monety, a takie ceny? Moniaki bite w nakładach, o których Pan Jerzy pisał tak: „Wyliczył, że łącznie wybito: 50 milionów groszy (niemal poprawnie) i dwukrotnie więcej szelągów (wartość mocno niedoszacowana).” Odpowiedzią jest metal. Gdyż o XVIII wieczną miedź takim stanie jest szczególnie trudno (o czym chętnie tu kiedyś poopowiadam)!

Pozdraw….

Ej ej ej! Ty! Miały być trzy piękności!

Ohhh jak chciałbym wam tu go pokazać, ale nie miałem szansy zrobić zdjęć. Cudny grosz Sasa. Ostry relief, dużo naturalnej czerwieni. Wodził mnie nim na pokuszenie jeden z kolekcjonerów. I gdy już zobaczył ten błysk w moich oczach, zgasił mnie słowami: „nie na sprzedaż”… Pawle, pamiętaj o mnie jakbyś zmienił zdanie ;)

Pozdrawiam!

TAGS
RELATED POSTS

LEAVE A COMMENT

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Marcin Żmudzin
Warszawa

Witaj! Nazywam się Marcin Żmudzin i cieszę się, że tu trafiłeś! A skoro jeszcze nie uciekłeś, zapewne łączy nas nić porozumienia, którą stanowi wspólna pasja, hobby, zamiłowanie. Interesują nas te fascynujące kawałki metalu, wręcz kipiące historią – monety! W końcu zbieranie monet uzależnia, ale to jeden z fajniejszych nałogów :)

Spodstempla na Facebooku
SZUKAJ